Kontrolowane odchylenie trajektorii asteroidy

Chociaż w niektórych kołach naukowych modny jest obecnie pomysł "ciągnika grawitacyjnego" jako środka odchylenia ewentualnej asteroidy zagrażającej Ziemi, pojawiły się głosy o sporym niebezpieczeństwie takiego zastosowania. Aby statek kosmiczny, który pracuje jako "ciągnik grawitacyjny" nie spadł na asteroidę, siła grawitacji tego statku musiałby oddziaływać na strony boczne asteroidy, inaczej bowiem masa reakcji statku kosmicznego uderzyłaby asteroidę, popychając ją znacznie i tym samym wywołując przyspieszenie netto w przeciwnym kierunku do ciągu grawitacyjnego statku kosmicznego.

Dodatkowo, "ciągnik grawitacyjny" wymaga olbrzymiego zasobu paliwa co stworzyłoby ogromne koszty finansowe dotarcia na orbitę.

Biorąc pod uwagę powyższe, efektywniejszą opcją byłyby kontrolowane bombardowania asteroidy licznymi małymi ładunkami wybuchowymi, które skutecznie przekształciłyby część masy asteroidy w masę reakcji i zrównoważyłyby energię użyteczną pojazdu. Kalibrując wielkość i tempo eksplozji do właściwości danej asteroidy ryzyko zarwania statku na ciało mogłoby zostać zminimalizowane.

Nawiązując do istniejącej w nauce opcji jądrowej smutna prawda jest taka, że naukowcy przez dekady mogą ostrzegać o zbliżającej się asteroidzie i prezentować plany odchylenia, ale to politycy podejmują decyzje zezwalające na użycie opcji jądrowej. Eksplozje jądrowe mają ogromną korzyść potencjalną, oferują siłę pchnięcia aż 10 000 razy większą niż inne opcje, niezależnie od tego czy pchnięcie odwraca asteroidę od Ziemi czy odchyla ją od krytycznej " dziurki od klucza ", przez którą asteroida musi przejść by ostatecznie zagrozić Ziemi.

Pojawiła się więc potrzeba publicznej dyskusji oraz modelu komputerowego analizującego różne opcje obrony, aby określić które z nich są wykonalne. Na przykład tylko model komputerowy określi różnicę między opcją katastrofalną, kiedy asteroida się rozpada i uderza w Ziemię a zadowalającą, która powoduje że asteroida lub jej fragmenty chybiają Ziemię.

Promień siły statku kosmicznego pracującego jako „ciągnik grawitacyjny” byłby ścięty o 45 stopni, więc siła grawitacyjna raczej chybiałaby asteroidę. Opcja użycia serii ładunków wybuchowych nie jest zaś tak naprawdę „wybuchowa”. Po prostu zderzanie się ładunków z asteroidą przy dużej ich szybkości dostarcza mnóstwo energii. Jednakże każda rozważana metoda jest w tej chwili opcją niepewną. Nie są to proste uderzenia jak uderzenia piłek bilardowych. Nie wiadomo bowiem jaka byłaby odpowiedź asteroidy, mogłyby na przykład zaistnieć ogromne uderzenia zwrotne dostarczające dodatkowy pęd.

Tłumaczenie i opracowanie tekstu: Agnieszka Zawada na podstawie czasopisma New Scientist, 04 sierpnia 2007, strona 21. Andrew Hicks, Harris Park, Nowa Południowa Walia, Australia.

Odsłony: 1055
Kategoria: