Sierpień jest jednym z najciekawszych astronomicznie miesięcy w roku. Niewątpliwie zawdzięcza to meteorom z roju Perseidów, które właśnie wtedy osiągają swoje maksimum. W sierpniu deklinacja Słońca nadal maleje, w związku z czym dni są coraz krótsze, a noce coraz dłuższe, dlatego dłużej niż w czerwcu i lipcu będziemy mogli podziwiać nocne niebo.
Marzec to ostatni zimowy i pierwszy wiosenny miesiąc. To także czas dalszego intensywnego wydłużania się dnia i skracania nocy. Marcowe niebo niewątpliwie będzie należeć do Marsa i Saturna. Amatorów wieczornego nieba skusi również wyłaniająca się zza horyzontu Wenus.
Listopad to miesiąc, w którym całymi tygodniami nie widać nawet skrawka czystego nieba. Kiedy jednak już się odsłoni listopadowy firmament, jest co podziwiać!
Październikowe niebo z całą pewnością należeć będzie do Orionidów, Jowisza oraz komety 103P/Hartley. Dni robią się coraz krótsze, co widać po momentach wschodu i zachodu Słońca. W Warszawie 1 października Słońce wzejdzie o 6:37, zajdzie o 18:14, a 31 października wzejdzie o 6:29, zachodzi o 16:09. W październiku Słońce wstępuje w znak Skorpiona.
Wrześniowe nocne niebo z pewnością należeć będzie do Jowisza. Również w tym miesiącu Słońce przekroczy równik niebieski w punkcie równonocy jesiennej, wstępując w znak Wagi, co rozpocznie astronomiczną jesień. W tym roku moment ten nastąpi 23 września o godzinie 5:09 naszego czasu.
Sierpień to przede wszystkim miesiąc Perseidów. W tym miesiącu deklinacja Słońca nadal maleje co powoduje, iż dni są coraz krótsze. 1 sierpnia wschód naszej dziennej gwiazdy nastąpi o godzinie 4:56, a zachód o godz. 20:27. W końcu tego miesiąca Słońce wzejdzie o 5:45, a zajdzie o 19:26. W sierpniu Słońce wstępuje w znak Panny.
Lipcowe noce, mimo iż są krótkie dostarczą nam kilku interesujących zjawisk jak np. całkowite zaćmienie Słońca czy widoczna przez lornetkę kometa 10P/Tempel 2. W lipcu deklinacja Słońca maleje, w związku z czym dni są coraz krótsze. 6 lipca Ziemia znajdzie się w najdalszym od Słońca punkcie swojej orbity — w aphelium.
Czerwiec to miesiąc z najdłuższymi dniami i najkrótszymi nocami. Mimo "jasnych" nocy, na niebie będzie można oglądać cztery planety: Wenus, Marsa, Jowisza i Saturna.
W maju coraz później zapada zmrok, stąd początek obserwacji wypada nam po 22:00. Słońce wznosi się po ekliptyce nadal coraz wyżej ponad równik niebieski, w związku z czym dzień jest coraz dłuższy i w ciągu miesiąca przybywa go o ponad godzinę.
Zimowe niebo to domena jasnych gwiazd i konstelacji. Chyba nie ma bardziej sprzyjającej pory roku do podziwiania tak wielu gwiazd pierwszej wielkości.