Westa widoczna gołym okiem

Westa widoczna gołym okiem - AstronomiaW drugiej połowie maja i w pierwszej połowie czerwca mamy okazję podziwiać gołym okiem planetoidę Westę. Westa była czwartą z kolei odkrytą planetoidą. Po raz pierwszy dostrzegł ją niemiecki astronom Heinrich Wilhelm Olbers w marcu 1807 roku.

Obecnie wiemy, że jest to ciało o średnicy około 530 kilometrów, poruszające się po prawie kołowej orbicie o promieniu 2.4 jednostki astronomicznej, której pełen obieg zajmuje 1325 dni. Gdy zastanowimy się, które planety możemy zobaczyć gołym okiem, jednym tchem wymienimy Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza i Saturna. Okazuje się jednak, że nie tylko. W zasięgu nieuzbrojonego oka, nawet bez konieczności wyjeżdżania w jakieś wyjątkowo ciemne i odludne strony, są jeszcze Uran i planetoida Westa, których maksymalny blask sięga niespełna 5.5 wielkości gwiazdowej. Osoba obdarzona dobrym wzrokiem, w dobrych warunkach, jest w stanie zobaczyć gwiazdy nawet trzykrotnie od nich słabsze.

Przełom maja i czerwca to czas, kiedy Westa świeci najjaśniej od 1989 roku. Znajdziemy ją teraz w konstelacji Wężownika, przemykającą na sferze niebieskiej całkiem niedaleko od gromady kulistej M107.

Najlepsze warunki do obserwacji panują około północy, kiedy Westę widać niespełna 25 stopni nad południowym horyzontem. Łatwym drogowskazem do niej jest jasny Jowisz, który świeci w tym samym rejonie nieba. Westa znajduje się niespełna dziesięć stopni nad nim. Niestety, okolice maksymalnej jasności planetoidy pokryją się z pełnią Księżyca, która wystąpi 1 czerwca. Dlatego na obserwacje najlepiej wybrać się po najbliższym nowiu wypadającym 16 maja oraz później w drugim tygodniu czerwca. Choć planetoida jest widoczna gołym okiem, nawet najmniejsza lornetka pozwoli nam zlokalizować ją i dojrzeć w sposób znacznie skuteczniejszy..

 

Odsłony: 2637
Kategoria: