Eksplozje na Wenus

Eksplozje na WenusMimo iż Wenus nie ma silnego pola magnetycznego (takiego jak Ziemia), to w jej pobliżu zachodzi pewien rodzaj eksplozji znanych do tej pory jako skutki oddziaływania wiatru słonecznego z ziemską magnetosferą. O nowych wnioskach z obserwacji astronomów informuje NASA.

Gdy wiatr słoneczny dociera od Słońca w okolice Ziemi, jest zatrzymywany w odległości około 70 tysięcy kilometrów od planety, gdy zderza się z ziemską magnetosferą. Większość strumienia wiatru słonecznego opływa magnetosferę dookoła, ale czasami, w pewnych warunkach, może dostać się do jej wnętrza. Skutkiem są różnego rodzaju efekty "kosmicznej pogody" na Ziemi.
Pomiędzy Wenus a Ziemią jest zasadnicza różnica – nasza planeta posiada silne pole magnetyczne, a jej bliższa Słońcu sąsiadka ma je bardzo słabe. Skoro zatem Wenus brak takiej tarczy ochronnej, a wiatr słoneczny zderza się bezpośrednio z atmosferą planety, to wydawałoby się, że zjawiska będące skutkiem oddziaływania wiatru słonecznego z magnetosferą nie powinny raczej zachodzić na tej planecie.


Najnowsze badania pokazują jednak, że na tej planecie występuje jeden z efektów kosmicznej pogody, dobrze znany z okolic Ziemi – tzw. gorąca anomalia przepływu, określana też jako HFA (od ang. hot flow anomaly). HFA to gigantyczna eksplozja, która wpływa na ruch wiatru słonecznego.
Anomalie HFA zostały odkryte w okolicach Ziemi w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Występują jako "wybrzuszenia" nad łukową falą uderzeniową, istniejącą na granicy ziemskiej magnetosfery od strony, z której docierają cząstki wiatru słonecznego. HFA powodują spowolnienie wiatru słonecznego, a nawet odwrócenie jego kierunku ruchu z powrotem w stronę Słońca. W obszarach HFA temperatura plazmy wzrasta nawet do 10 milionów kelwinów.

- To zadziwiające zjawiska. Gorące anomalie przepływu uwalniają tak dużo energii, że wiatr słoneczny zostaje odbity i może nawet zawrócić w stronę Słońca. Ilości energii są naprawdę duże, bowiem wiatr słoneczny ma prędkości naddźwiękowe - mówi David Sibeck z NASA Goddard Space Flight Center w Greenbelt w stanie Maryland w USA, jeden z autorów publikacji, która ukazała się w czasopiśmie naukowym "Journal of Geophysical Research".

- Gorące anomalie HFA w pobliżu Ziemi zdarzają się przeciętnie raz dziennie. Obserwowano je także na Saturnie i być może na Marsie, a teraz dostrzeżono na Wenus. Ale w przypadku Wenus, która nie ma proaktywnego pola magnetycznego, eksplozje następują tuż nad powierzchnią planety - dodaje Glyn Collinson (także z NASA Goddard Space Flight Center), główny autor artykułu opisującego badania.

Poszukiwania tego typu zjawisk na Wenus rozpoczęły się w 2009 roku, gdy amerykańska sonda MESSENGER (której głównym celem są badania Merkurego), zarejestrowała na Wenus zdarzenie, które mogło być właśnie anomalią HFA. Aby potwierdzić to przypuszczenie, do obserwacji użyto europejskiej sondy Venus Express, która krąży po orbicie wokół Wenus.
Naukowcy przeanalizowali dane na temat pola magnetycznego i plazmy, w poszukiwaniu oznak, że sonda Venus Express być może kiedyś przeleciała przez tego rodzaju anomalię. Okazało się, że taka sytuacja miała miejsce 22 marca 2008 roku. Dokładne zrozumienie przez naukowców mechanizmów zachodzenia wybuchów HFA w otoczeniu Wenus będzie jednak wymagało przeprowadzenie dalszych obserwacji.

Źródło: odkrywcy.pl

Odsłony: 2071